Tekst piosenki
Na włóczęgę się wybrałem,
Spakowałem plecak swój.
Do wiedzenia powiedziałem
I poszedłem w stronę gór.
Ta staruszka gitara,
Ten wytarty plecak mój.
Zawsze wiernie ze mną idą
Na złocistych szlakach gór.
Spotykałem wielu ludzi
Pomagali mi jak mogli.
Odpłacałem się piosenką
I uśmiechem na "dzień dobry".
Ta staruszka gitara,
Ten wytarty plecak mój.
Zawsze wiernie ze mną idą
Na złocistych szlakach gór.
Tak się czasem w życiu zdarza,
Że się spotka przyjaciela.
On ci w biedzi dopomoże
I na szlaku będzie wspierać.
Ta staruszka gitara,
Ten wytarty plecak mój.
Zawsze wiernie ze mną idą
Na złocistych szlakach gór.
Wędrowałem całe lata,
By się znaleźć właśnie tu,
Z mą gitarą i plecakiem
Zapełnionym śpiewem gór.
Ta staruszka gitara,
Ten wytarty plecak mój.
Zawsze wiernie ze mną idą
Na złocistych szlakach gór.
Wysypuję z niego wszystko
Na gitarze starej gram.
Opowieści z tamtych szlaków
Przekazuję dzisiaj wam.
Ta staruszka gitara,
Ten wytarty plecak mój.
Zawsze wiernie ze mną idą
Na złocistych szlakach gór.






