Tekst piosenki
niskie słońce jesieni
nie oślepia mnie już
kiedy jadę na północ
potem dalej na Wschód
puste gniazda bocianów
ledwo widać we mgle
stacji niej benzynowych
mniej tez ciebie i mnie
jedne kubek na dwoje
jedno łóżko i koc
z komarami do rana
wielka wojna co noc
rzućmy pieniąc przez ramie
by powrócić tu znów
powiedziałaś kochanie, lecz nie zdarzył się cud
listopad
niebieski listopad
woda wsiąka w napuchnięte deski
pośród rudych traw
ta sama szopa co schowała kiedyś nas przed deszczem
już za późno na wczoraj
i za wcześnie na dziś
za szybami listopad
zima stoi u drzwi
wiec nie pytaj co dalej
póki żyją wciąż w nas
fotografie z oddali
tego lata sprzed lat
listopad
niebieski listopad
woda wsiąka w napuchnięte deski
pośród rudych traw
ta sama szopa co schowała kiedyś nas przed deszczem
kiedy ogień suszył mokre szmaty
kochaliśmy się w lesie płomieni
ogień spalał nas powoli na raty
tylko popiół tamtej niedzieli



![Atol Atol Atol: "Cyfrowa rzeczywistość nas odrzuca" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N4IZ2CSW9HNWI-C429.webp)
![Ben Bekele: "Chcieliśmy uzyskać trans i stan hipnotycznego trwania" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N4AA9DODT1N6X-C429.webp)

