Tekst piosenki
Cały ruski rok wciąż haruję tak jak koń w magazynie
Wstaję pięta dwie, bułkę z masłem sobie zjem, kaca zmyję
Dziesięć dni urlopu biorę sobie raz do roku, aby nie oszaleć i
Pakuję manatki, trochę wódki i sałatki, potem zatrzaskuję drzwi
Dziś jedziemy z kolegami na Mazury
Łowić ryby, wyrywać laski, potem w góry
Dziś jedziemy z kolegami pod namioty
Wypić piwko, palić skręty do soboty
Palimy gumę i ładujemy laski trzy na tył fury
Panny cieszą się, biorę jedną, kumpel dwie i na Mazury
A autach nie ma klimy, ale dobrze się bawimy, panny rozbierają się
Choć łapie mnie policja, to za mandat płaci Krystian, a więc nie przejmuję się
Dziś jedziemy z kolegami na Mazury
Łowić ryby, wyrywać laski, potem w góry
Dziś jedziemy z kolegami pod namioty
Wypić piwko, palić skręty do soboty




![Piotr Kędzierski poprowadzi program "Hitster" w Polsacie. "Wszyscy się uśmiechają, buzia się wręcz nie zamyka" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N5C6L292LUFLR-C429.webp)

