Tekst piosenki
Gdybym miał powiedzieć jaki kolor ma ta chwila
Jest tak granatowo niemożliwa
To barwnik słów nierealnych
Ale jestem tu znów
Na nowym etapie życia
To co zostawiłem jest już w tyle
Nie namówisz mnie bym zboczył o milimetr
Z zebranej drogi
Syzyf głaz toczył
I nim sen zmorzy
Też zmęczony, na szczycie
Przecieram oczy
Droga na górę
Jedyny kierunek
Bo to nie weekendowe wycieczki
po klubie
Bezwiedny ciężar węzłą depresji
Aż w końcu się budzę
To jest we mnie
tego się nie pozbędę
nie pomaga joga i rzyganie szczęściem
Ciemność czule szpecę
Kim jesteś by cokolwiek mówić mi
Wierzysz w swój sen
A ciągle nie masz nic
Wciąż tłumisz krzyk, a po co się z nim kryć?
Czemu ronisz łzy, gdy zabraniam ci
Brak! /10x
We mnie jest!
Brak! /10x
.. gdy inni śpią






![Tyga "Starface": Jeden z najgorszych albumów w historii [RECENZJA]](https://i.iplsc.com/000N76J8Y3H5B4NX-C429.webp)