Tekst piosenki
Ok.
Dzień dobry!
Ale co teraz, ziomy?
Poskładane, że nie ma co zbierać
To nic!
Można liczyć zgony,
Można bić w dzwony
Ja wezmę ten
Przyczepiony doń dwa wodory
Pójdę gdzieś się przejść
Może pomysł, lub jego część znajdę
Gdzieś, gdzie są kolory
Mijam balkony utarte strony
Krzyczą do mnie jak z ambony,
Lubię łapać to w szpony
Ustawiłem chód na mięknie resory
Chciałem poczuć chłód dla ukojenia głowy
Niosę echo stóp i ogólnie jestem chory
Myślę sobie, znów muszę znaleźć kompromis
Między tym czym jest a czym być powinno
Trafiony ? zatopiony
Kurw* mać jak tu widno
Starzejemy się, czas nie kutas ? prawidło
Więcej pokory dla ciała się mieć powinno
I co teraz? ? Spytasz
Jestem też w tym szeregu
Chciałem wiedzieć, wiec pytam o każdy szczegół
Odpowiedzi dziś zaś wybrały inny biegun
Pozostało tylko pytać kolegów
Co raz częściej je zadaje
Co dwa w odpowiedzi wypuszczane
Co trzy mają to zadanie, kto
IRK 2K CO
/2x
Co?, Co?, Co?, Co?

![Eryk Moczko "FAMILY BRAND": Wiele gwiazdek dookoła, ale gwiazda tylko jedna [RECENZJA]](https://i.iplsc.com/000N6HULXTC850JS-C492.webp)
![Eryk Moczko: Nie robię muzyki dla wyświetleń. Robię ją, bo to moja pasja [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N6C5I3YL3MVJ3-C492.webp)

![Oki "REKLAMACJA'47": Era 47 trwa w najlepsze [RECENZJA]](https://i.iplsc.com/000N5PE1013ESQAB-C429.webp)
![Chivas "DWADZIEŚCIASIEDEM.": Te numery to od zawsze była spowiedź [RECENZJA]](https://i.iplsc.com/000LMSHR9K5W8EA9-C429.webp)
