Tekst piosenki
Gdy jak koszulą sady się otulą białą mgłąktóregoś rana, wolno brzegiem sadu idźbo pragnę przebiec, przebiec tej jesieni drogą twątwą narzeczoną być, twą narzeczoną być, uuuummmchcę tej jesieni, kiedy przejdę po jesieni prógusłyszeć jak w komoinku w głos drwa z zimna drwiąprzy moim, twoje serce chce usłyszeć "stuku puk"być narzeczoną twą, być narzeczoną twą, uuuummm Jesienną, czułą i codzienną, cichą i niezmienną, narzeczoną twągdy świat w purpurze stoibedę, twoją narzeczoną kiedy klony płoną, kiedy sady śpią Cza ra ri ru czi .....Odejdę pierwsza, kiedy poczujemy że już czas zabiore w drogę tej jesieni zapach, smak Nie bacz na słowo, żadne nie związało przecież nas i chyba lepiej tak, i chyba lepiej tak, uuummm A ty sie miły mój, ze śpiesznych złudzeń dalej lecza ty sie ciesz, gdy choć chwil pare nie jest źlei wspomnień tej jesieni nigdy nie przeklinaj lecz..dobrze wspominaj mnie, dobrze wspominaj mnie, haaa Jesienną, czułą i codzienną, cichą i niezmienną, narzeczoną twą jesienią purpurową wspomnij, swoją narzeczoną, kiedy klony płoną dobrze wspomnij ją Jesienną, czułą i codzienną, cichą i niezmienną, narzeczoną twą jesienią purpurową wspomnij, swoją narzeczoną, kiedy klony płoną dobrze wspomnij ją Jesienną, czułą i codzienną, cichą i niezmienną, narzeczoną twą






