Tekst piosenki
Błogosławię zło na ekranie niebieskim Mój intymny kontakt z istotą gatunku.Widzę i osądzam, jak Stwórcy namiestnik,Taniec śmierci, zdrady, gwałtu i rabunku.W naturalnych barwach, w dowolnym języku,Z dźwiękiem tak klarownym, jak klarnet Mozarta Sięgam po wieczorną porcję krwi i krzyku Stamtąd, gdzie akurat ginie trzystu Spartan.Nie brak mi współczucia. Wzburzam się i wzruszam,Stwierdzam z satysfakcją, że doznałem szoku;Niby balon szlochu kształt zyskuje dusza Łzawią mi paprochy uczuć w chłodnym oku.A w życiu, na codzień - przydarza się rzadko Żeby rzecz, co wstrząsa - ujrzeć jak na dłoni.A gdy już się uda być świadkiem wypadku -To dźwięk ktoś zagłuszy lub widok przysłoni.Ekran zaś niebieski szczegóły powtarza Krwiście bezlitosne zbliżenia w zwolnieniach,Chociaż w każdej chwili może je wymazać Palcem tknięty pilot - podczerwień sumienia...

![Martyna Baranowska: "Dla mnie ważniejsza od samego brzmienia jest intencja" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N6UFXDVD6SJ9O-C492.webp)

![N.U. Unruh, Einstürzende Neubauten: "Podpalaliśmy sceny, ale ludzie zaczęli tego od nas oczekiwać" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N6A8ACT4324FR-C429.webp)


