Tekst piosenki
Za chwilę start wielkiego biegu za miliony.- Więc doczekałem się nareszcie swego dnia!Chrypną głośniki: Czarny koń, dżokej w czerwonym!- To dżokej mój, a Czarny koń - to właśnie ja!Nie na mnie skierowane publiczności oczy,Na mnie nie stawiał nikt, pisano o mnie źle,Ale ja wiem, że mogę gnać, co koń wyskoczy I że zwycięstwo jest pisane właśnie mnie!Start! Tunel toru za barierą się otwiera,Do przodu rwę, wiatr z oczu mi wyciska łzy,Dżokej w strzemionach staje, chłoszcze ,jak cholera!Na czarnej sierści rosną pierwsze pręgi krwi Sam wiem, jak biec! Kopyta szarpią ruń na bruzdy,Przeszkody tnę - jedna po drugiej - od niechcenia!Ach, jakbym biegł! - Tylko bez siodła i bez uzdy,Co chcą powstrzymać mnie od mego przeznaczenia!Co mnie obchodzą publiczności dzikie wrzaski!Co mnie obchodzi dżokej mój - czerwony karzeł?!Ja tu dla siebie biegnę, nie z niczyjej łaski,I - co potrafię - zaraz wszystkim wam pokażę!Znikają z obu stron chorągwie, twarze, godła,Ja czuję tor i tylko tor i kopyt takt,Więc jeden ruch! - I wylatuje dżokej z siodła I z pyska znika mi wędzidła słony smak!Pędzę co sił, cóż dla mnie dyskwalifikacja -Przegrywa stajnia, dżokej, widz - ale nie ja!Nikt nie zagrozi mi - to dla mnie ta owacja,Lecz meta nie jest końcem biegu - ani dnia!Więc dalej gnam, nie wiedząc - czy to ja, czy nie ja,O którym wrzeszczą, że oszalał! - Ich to rzecz!Stać mnie na wszystko! - byle tylko bez dżokeja!I raz na zawsze - z siodłem, uzdą, pejczem - precz!






![Wielkie różowe roboty i rzucanie balonami w publiczność. Jak było pierwszego dnia na OFF Festival 2026? [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N5GUO0AFCGA3L-C429.webp)