Tekst piosenki
Płynie rzeka wąwozem jak dnem koleiny, która sama siebie żłobiła,Rosną ściany wąwozu, z obu stron coraz wyżej, tam na gorze są ponoć równiny;I im więcej tej wody, tym się głębiej potoczy Sama biorąc na siebie cień zboczy...Piach spod nurtu ucieka, nurt po piachu się wije, własną w czeluść ciągnie go siła.Ale jest ciągle rzeka na dnie tej rozpadliny, jest i będzie, będzie jak była,Bo źródło Bo źródło Wciąż bije.A na ścianach wysokich pasy barw i wyżłobień, tej rzeki historia, tych brzegów -Cienie drzew powalonych, ślady głazów rozmytych, mul zgarnięty pod siebie - wbrew sobie A hen, w dole blask nikły ciągle ziemię rozcina,Ziemia nad nim się zrastać zaczyna...Z obu stron żwir i glina, by zatrzymać go w biegu, woda syczy i wchłania, lecz żyje I zakręca, omija, wsiąka, wspina się, pieni, ale płynie, wciąż płynie wbrew brzegom -Bo źródło Bo źródło Wciąż bije.I są miejsca gdzie w szlamie woda niemal zastygła pod kożuchem brudnej zieleni;Tam ślad, prędzej niż ten kto zostawił go, znika - niewidoczne bagienne są sidła.Ale źródło wciąż bije, tłoczy puls miedzy stoki,Wiec jest nurt, choć ukryty dla oka!Nieba prawie nie widać, czeluść chłodna i ciemna,Niech się sypią lawiny kamieni!I niech łączą się zbocza bezlitosnych wąwozów,Bo cóż drąży kształt przyszłych przestrzeni Jak nie rzeka podziemna?Groty w skalach wypłucze,Żyły złote odkryje -Bo źródło Bo źródło Wciąż bije.






![Artur Rojek o OFF Festivalu: Nadal się tym ekscytuję [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N2Z4M1OF34B9E-C429.webp)