Tekst piosenki
Czad zabawa, haj, na ziemi raj
Każda chciałaby nie starzec sie
Tak jak Adeline
Każda liczy tylko szmal, gdy obcina z góry w dół
Cwane i przebiegłe jak jebana Amy Dune
Zwykły ćpun, cała z tapety
Świruje Britney
I tak prędzej czy później skończy jak Whitney
Plany ma ambitne
Zagrać tylko va banque
Licz hajs jak zła
Chociaż z matmy była słaba
Sztuczek kilka zna
Zana tez mowę ciała i
Książek nie zgłębiała
Za to ma to już we krwi
Rzadko powie ci co robiła w ciągu dnia
Mimo tego ze każde zadnie zaczyna od ‘ja’
Chce uświadomić ci jak ja bardzo dobrze znasz
Whiskey, ananas i hialuronowy kwas
Grubo zajechana twarz po 4-tro dniówce ma maksie
Po koksie, po stilnoxie i po xanaxie
Gwiazdki, chyba do laski, Louis Vuitton
Bon ton z klubu go-go, Si cala fone
Pełną karawą ścierwo świeci w ray-banach
Jebana dolce gabbana, podróbka tania
/2x
(…)
Gwiazdki, chyba do laski, Louis Vuitton
Bon ton z klubu go-go, Si cala fone
Pełną karawą ścierwo świeci w ray-banach
Jebana dolce gabbana, podróbka tania
/2x
[Sobota:]
Gwiazdki, gwiazdunie ja nic do was nie mam
Rozumiem te dziunie
Sam nie lubie ziewać
I tak w ogóle pozdrawiam i siema
Jak nie mam – cześć, do zobaczenia
Marznia, wspomnienia chcesz zdobyć
Znaczenia nie ma czym się porobisz
Oceniasz, Przeliczasz i wchodzisz
Tak robisz, reszta chu* cie obchodzi
Nie szkodzi, wiesz – mi to nie szkodzi
Kto gdzie jak i czym ci dogodzi
Nadchodzisz, jak strzał nie zawodzisz
Ładujesz i – pau – wzbudzasz podziw
Nie obchodzi mnie, nic dla mnie gra
Kto gdzie co z kim ćpa
Ty czy ja
Tylko jedne mam do ciebie temat
Gwiazdą tu jestem ja!, od gwiazdorzenia!
Gwiazdki, chyba do laski, Louis Vuitton
Bon ton z klubu go-go, Si cala fone
Pełną karawą ścierwo świeci w ray-banach
Jebana dolce gabbana, podróbka tania
/2x






