Tekst piosenki
Nad ranem wracam znów
już doba bez snu, padam z nóg
zmęczony, szczekliwy
wreszcie mogę zasnąć
30
jak na przepustce
jack daniels w puszcze
drugą noc siedzimy w studio
ostani refren
kończymy HUCPĘ
mrożę wódkę na dzień premiery
bestsellery, to same bangery
82 rocznik, jak złoto szczery
składam te wersy jak dach panamery


![Tyga "Starface": Jeden z najgorszych albumów w historii [RECENZJA]](https://i.iplsc.com/000N76J8Y3H5B4NX-C492.webp)

![Eryk Moczko "FAMILY BRAND": Wiele gwiazdek dookoła, ale gwiazda tylko jedna [RECENZJA]](https://i.iplsc.com/000N6HULXTC850JS-C429.webp)
![Eryk Moczko: Nie robię muzyki dla wyświetleń. Robię ją, bo to moja pasja [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N6C5I3YL3MVJ3-C429.webp)
