Tekst piosenki
Nad ranem wracam znów
już doba bez snu, padam z nóg
zmęczony, szczekliwy
wreszcie mogę zasnąć
30
jak na przepustce
jack daniels w puszcze
drugą noc siedzimy w studio
ostani refren
kończymy HUCPĘ
mrożę wódkę na dzień premiery
bestsellery, to same bangery
82 rocznik, jak złoto szczery
składam te wersy jak dach panamery






![JIMEK / ORKIESTRA / GOŚCIE - HISTORIA POLSKIEGO HIP-HOPU. ROZDZIAŁ III OSTATNI: Ostatnie szlify przed koncertem [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N9IZ976B03ESQ-C429.webp)