Tekst piosenki
Ech ci ludzie, to brudne świnie, co napletli o mej dziewczynie Jakieś bzdury o jej nałogach, to porostu litość trwoga Tak to bywa gdy ktoś zazdrości, kiedy brak mu własnej miłości Plotki głodzi, mi nie zaszkodzi żadne obce zło na mój sposób widzieć jąref.Na głowie kwietny ma wianek, w ręku zielony badylek A przed nią bierzy baranek A nad nią lata motylek A przed nią bierzy baranek A nad nią lata motylek Krzywdę robią mojej panience, opluć chcą ją brudni zboczeńcy Dobić chcą ją w morzu zawiści Paranoicy, podli sadyści, utaplani w brudnej rozpuście, a na gębach fałszywy uśmiech Byle zagnać do swego bagna Ale wara wam ja ją przecież lepiej znamref.Na głowie kwietny ma wianek, w ręku zielony badylek A przed nią bierzy baranek A nad nią lata motylek A przed nią bierzy baranek A nad nią lata motylek Znów ją widzieli z jakimś chłopem, znów pojechała do San Tropez Znów męczyła się, Boże drogi!Znów na jachtach myła podłogi, tylko czemu ręce ma białe?!Miałem zapytać, zapomniałem Ciało kłoniąc, skinęła dłonią Padła skronią w skroń Znów zapadłem w nią jak w toń Ta dziewczyna pięknie się stara Kosi pieniądze, ma Jaguara Trudno prace z miłością zgodzić Rzadziej może do mnie przychodzić Tylko pyta kryjąc rumieniec Czemu patrze jak potępieniec Czemu zgrzytam kiedy pyta czy ma ładny biust Czemu toczę piane z ustref.Na głowie kwietny ma wianek, w ręku zielony badylek A przed nią bierzy baranek A nad nią lata motylek A przed nią bierzy baranek A nad nią lata motylek






![Artur Rojek o OFF Festivalu: Nadal się tym ekscytuję [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N2Z4M1OF34B9E-C429.webp)