Tekst piosenki
Mama prosiła, bym sie z tobą nie spotykał Kazała, abym drzwi przed tobą zamykał Tłumaczyła mi: - Ty opanuj swe żądze!Cofnęla mi cotygodniowe pieniądze Trudno mi, gdy leżę w czterech ścianach Wsród zdjęć, do pasa rozebrany Ogryzione paznokcie, spalone papierosy Niespotykany zapach zwykle wiosną W nocy nie śpię, w dzień nieprzytomny Ta nieobecność wysysa ze mnie siły Sufit to podnosi się, to znów opada Tak leżę - dym, herbata i kawa Tu z boku gdzieś twoje zdjęcie było Jedno, bo resztę mama wyrzuciła Czasem chciałbym zapomnieć, nie to niemożliwe!Nie wyjmę z głowy tego, co kiedyś przeżyłem Mama prosiła, bym się z tobą nie spotykał! 4x Gdy się pytam o powód, ona patrzy mi w oczy:- Ty mój syn! I to powinno wystarczyć!Myślę wtedy, ze mógłbym ją uderzyć Ale nie... możesz mi wierzyć Mama prosiła, bym się z tobą nie spotykał I kazała, abym drzwi przed tobą zamykał Kocham cię i ją kocham nawet trochę więcej Czemu to wszystko takie beznadziejne?Mama prosiła, bym się z tobą nie spotykał! 4x Otworzę okno - świeże powietrze Do pokoju, w którym leżę bezwietrznie Już nie będe jej słuchać, ubiorę się i wyjdę Wiecej nie wrócę - wyjdę i nie przyjdę Mama prosiła, bym się z tobą nie spotykał Kazała, abym drzwi przed tobą zamykał Przypominam sobie, patrząc w jej oczy małe Gdy ci ssałem, a potem mnie od tyłu brałeś...Mama prosiła, bym się z tobą nie spotykał! 4x




![Kielichy: W neofolku szybko zrobiło się nam dosyć ciasno [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N3CNC5HYF8TI2-C429.webp)

