Tekst piosenki
Parę lat temu patrzyłeś na mnie się innym wzrokiem
Parę lat temu puszczałeś moje nagrywki bokiem
Dziś zostawiam ci w knajpie spore napiwki, chłopie
Ale jak ty wtedy - nie patrzę z góry, kieliszki wznoszę
Bo mam za co
Nie podlizuj się
Podaj taco
Zbywa, wytrzeszcz gały
Jak pierdolony narkoman
A pamiętam
Się łączą fakty jak cola z flachą
Ty byłeś tym typem
Co dał mi wąła
I polazł z kasą
Za 3 dychy byś zrobił wtedy wszytko co
Dziś za najniższa krajową
No to się spiął
I nagle miło
Proponuje mi trawkę niby
Chyba myśli ze zapomniałem
I gadkę czyni
Pytam zatem
Czy mu dobrze na bańce trybi
A on mówi
Spoko, ze młody wyrósł na gwiazdę ili
nIe był to nawet warte śliny
Szkoda czasu na tych co maja tylko przyjazne miny






