Tekst piosenki
W umiarkowanym naszym klimaciegorące związki kończą się wraz z latemw białych kopertach milkną puste słowaznużone drogą z Łodzi do Krakowatak było miło leżeć z nim na plażyfale szumiały piasek w pięty parzyłna kocu w kratkę miłość lecz niewielkacoś jakby bursztyn albo jak muszelkaref.Bałtyk jest chłodnym morzemi dlategomiłość nad morzemudać się nie może Bałtyk jest chłodnym morzemi dlategomiłość nad morzemudać się nie może Gorące głowy są ciała są gorącedopóki lato trwa grzeje was słońcelecz gdy nadejdzie sierpnia połowaplaża jest pusta pusta jak słowarzucane w przestrzeń na pożegnaniebędę pamiętał napiszę kochaniegdy stygnie ciało stygnie uczuciena boso nie da biegać się w bucieref.Jest oczywiście taka też możliwośćspotkasz mężczyznę którego wrażliwośćjest jakby ponad sezonowastać go na bilet z Łodzi do Krakowai że gorących obietnic dotrzymaw kurtce i w czapce gdy przyjdzie zimabędzie jak bałwan stał pod twym oknemna czułej strunie będzie grał jak rockmanref.Bałtyk jest chłodnym morzemi co z tegoon może rozgrzać ciebiea ty jego






