Tekst piosenki
Nie lubili mnie
Zmienili zdanie
Ludzie chcą mnie znać
By się chwalić
Byłeś tu wcześniej
możemy zapalić
Szeroka skala
Mówimy o aglomeracjach
Holak mówi ze czekają też Małe Miasta
Najlepszy z żyjących
Wszyscy wokół są martwi
To znaczy martwią się o swój hajs
Swoje fanki
Czasem na kacu jebnę sobie jakieś śmieszne słowo
Potem słyszę to od twoich ziomów, kiedy stoję obok
Influentny wariat
Dzisiaj mogę nadać tobie ksywkę
Jutro będzie kurwa oficjalna
Palę zeszyty
Coś jak końca szkoły świętowanie
Herlitz nie nadąża z wysyłaniem
Zjadam płyty jak prościutko
Weź mnie na wesoły kawałek
I tak cie nazwa samobójcą
Sam sobie szefem
Wiem co zrobię
Choć w sumie ty mówisz co ja robione
Chcesz jeszcze stylu
Nie mogę powstrzymać dopływu punych do głowy
Jakbym miał związane ręce z tyłu
Odpal jakbyś wziął grzyby
Pali wrogów jak toksyny
Tak buja każdym ż
Ejest e pokrzywy
To arcydzieło
A ja soebi tylko bazgram
Złote dziecko jak Pazdan
nie dla dzieci w gimnazjach
Źle sie poczułem
Musze przerwać na chwilę
Ten bit jest chory
Chyba się zaraziłem
Nie zaznałeś w życiu pasji
Pierd* twą opinie
Jebac plastik chce gotówe
I zapomnieć o bidzie
Myślisz o mnienie
Kiedy zapytany jesteś o Gdynię
...


![Oki "REKLAMACJA'47": Era 47 trwa w najlepsze [RECENZJA]](https://i.iplsc.com/000N5PE1013ESQAB-C492.webp)
![Chivas "DWADZIEŚCIASIEDEM.": Te numery to od zawsze była spowiedź [RECENZJA]](https://i.iplsc.com/000LMSHR9K5W8EA9-C429.webp)


