Tekst piosenki
odkąd warszawska kranówka jest zdatna do picia
patrzę krzywo, gdy plastyk trzymasz
odkąd odbiła sodówka
tamtym dwom przy nas
3 razy bardziej mnie upominasz
miałam cię trochę na dystans trzymać
nie wyszło znowu, nie
kiedy zrozumiesz wreszcie że wszystko mija
może olejesz to co nieważne
co nieważne wciąż
to co nieważne
co nieważne wciąż
to co nieważne
to co nieważne
odkąd warszawska kranówka jest zdatna do picia
patrzę krzywo, gdy plastyk trzymasz
odkąd odbiła sodówka
tamtym dwom przy nas
nie mamy ciśnienia by w radiach śmigać
miałam cię trochę na dystans trzymać
nie wyszło znowu, nie
kiedy zrozumiesz wreszcie że wszystko mija
może ogarniesz się
bo nieważne
to nieważne wciąż
to co nieważne
co nieważne wciąż
to co nieważne
to co nieważne



![Artur Rojek "Chciałbym urodzić się żeby latałem": Widok na życie [RECENZJA]](https://i.iplsc.com/000MR96AE3B9E6R9-C429.webp)
![Oysterboy: "Muszę pisać szczerze i nieść własną prawdę, która może komuś pomóc" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000NCBN87J2PETXC-C429.webp)
![Heavy Pop Fest 2026: marzyć razem jest raźniej [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000NC3KFSI8J51RS-C429.webp)
