Tekst piosenki
[Zwrotka 1.]
Do Warszawy tani wiezie mnie bus
A ja znowu nie wiem, co mam czuć
Wrażenie mam, że jestem częścią tła
I się turlam, jak w westernie krzak
Studiuję coś, co ma niewielki sens
Ważne, że szczęśliwy ojciec jest
Przecież odbębnię to w kilka lat
To tylko kilka bardzo krótkich lat
[Bridge]
Mój pokój to już skład niepotrzebnych rzeczy
Czuję się jakbym był jedną z nich
[Zwrotka 2.]
W mlecznych barach znowu jem byle co
Bo ten smak mi przypomina dom
Pierwszy raz rano nawiedza mnie strach
Nietypowy, bo powodów brak
Mokotów w mojej głowie inny miał być
W sumie niezbyt się podoba mi
Strasznie tu pusto mimo tysięcy biur
Chyba tylko ja mieszkam tu
[Bridge]
Stolica jest dziś zimna jak Antarktyda
Kilka chwil i przyjdzie maj
[Outro]
(Aaaa, aaa, aaaa)
Czuję strach, czuję strach, (?) to tylko pozorów gra
(To Antarktyda!)
Nie wiem sam, już nie wiem sam, czy kiedyś skończy się ta zima zła
(Jak Antarktyda!)






