Tekst piosenki
Owady podniosły skrzydła do lotu Nadciąga cichy zmierzch Zielone wzgórza i dzikie trawy Zapalają się Jeszcze raz czerwcowe noce i deszcz gwiazd Pora zmierzchu wielka cisza Dzikie zwierzęta wychodzą z ukrycia Sarna stanęła w niemym zachwycie Ukochany mój Jeszcze raz upalne noce i deszcz gwiazd Wciąż nie mogę uchwycić Magicznej ciemnej aury Co w twoich oczach czarnych Goni spłoszone sarny Na skrzydłach fali krótka noc Gorąca i bezsenna




![Odpowiedzialność: Kultura jest stale wypierana z miasta przez deweloperkę [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000NA58PFCIGRJC5-C429.webp)

