Tekst piosenki
Widok z balkonu willi w Lanckoronieto panorama bitwy zwyciężonejpola przez które nie popędzą koniepóki nie będzie zboże wykoszone Na pochyłościach rozłożone paskiżółto - zielone wstążki od orderówktórych nie noszą - jedyne oklaskito skrzydła wrony wśród zboża szpalerów Stół nakryty wyostrza łyżki profila cerata pod nią błyszczy się w kratkękształty i wzory dla których chlorofilto jest dzbanek na miętową herbatkę Widok na stronę dojrzałej przyrodyprzesila się w oku w nawałnicę ziółdmą aromatów przezroczyste kłębyrozległa forpoczta wyplecionych buł Stroma uliczka wiedzie do piekarnistygnie na półkach zwyciężona glebamłoda dziewczyna sypie dla ptaszarnipachnące ziarno w kształcie grudek chleba






