Tekst piosenki
Minął sierpień, minął wrzesień.Znów październik i ta jesień Rozpostarła melancholii mglisty woal.Nie żałuję letnich dzionków,Róż, poziomek i skowronków.Lecz jednego, jedynego jest mi żal. Addio, pomidory!Addio, ulubione Słoneczka zachodzące Za mój zimowy stół!Nadchodzą znów wieczory Sałatki nie jedzonej,Tęsknoty dojmującejl łzy przełkniętej wpół.To cóż, że jeść ja będę zupy i tomaty,Gdy pomnę wciąż wasz świeży miąższ W te witaminy przebogaty.Addio, pomidory!Addio, utracone!Przez długie złe miesiące Wasz zapach będę czuła.Owszem była i dziewczyna,l miłości pajęczyna,Co oplotła drżący dwukwiat naszych ciał.Porwał dziewczę zdrady porywl zabrała pomidory Te ostatnie com schowane przed nią miał.Addio, pomidory!Addio, ulubione Słoneczka zachodzące Za mój zimowy stół!Nadchodzą znów wieczory Sałatki nie jedzonej,Tęsknoty dojmującejl łzy przełkniętej wpół.To cóż, że jeść ja będę zupy i tomaty,Gdy pomnę wciąż wasz świeży miąższ W te witaminy przebogaty.Addio, pomidory!Addio, utracone!Przez długie złe miesiące Wasz zapach będę czuła.






