Tekst piosenki
Idę po broń, choć jedną już mam, majka chwytam za rękojeść Kiedyś minigun, a teraz jest chain gun, powietrze prują naboje Nie jestem tu sam, ze mną mój klan, nie mam rozkazów, lecz wolną wolę A tobie nic tutaj nie wolno, koleś... Póki ci nie pozwolę Idę po broń, przejmuję kontrolę nad miastem i jak Wielki Brat patrzę Wiedz, że jak mi podpadniesz wwiercę ci mikrofon, kurwa, w czaszkę Idę pod prąd... Jak zawsze, taką sobie wyznaczyłem ścieżkę I jak nie chcesz patrzeć, jak człowiek zmienia się w bestię, to lepiej zejdź z niej Gdy idę po broń, kocham ją jak szaleniec, szlocham po nocach jak jeniec Ale do głowy nie przychodzi mi pomysł owy, że zbłądzę i mogę jej nie mieć Jestem gotowy na każde cierpienie, odziany w pancernej mądrości zbroję Nie cofnę się nawet o krok, bo health'a mam sto i kevlar, i chcę mieć wszystkie bronie, kumasz? Tak to robię, nie jest mi łatwo, lecz armatki na wodę pierdolę Chcę mieć nuklearnych armii swoje własne gwiazdozbiory, kumasz? Kto mi, kurwa, zabroni? Skurwysyny gonią, ale nie mogą mnie dogonić Chcieli być szybsi, by ukryć broń przede mną, chcieliby bardzo, ale nie będą, wiem to! Ref.: Idę po broń... Choć jedną już mam... Przejmuję kontrolę nad miastem Idę po broń... Kolejną już mam... I jak Wielki Brat patrzę Idę po broń... Choć jedną już mam... Jak na Olimp gnam Idę po broń... Kolejną już mam... Namierzam celownik i strzał Idę po broń, kolejną już mam, namierzam celownik i strzał Echo wieść niesie, co się stanie, gdy zjawię się i przejmę ten arsenał Bierz nogi za pas i dawaj mi twój zapas broni homie now Jeńców nie biorę do niewoli blau blau Idę po broń, jak na Olimp gnam, bogowie są mi przychylni I nawet ci, którzy wskazują w lewo tam i ci najbardziej prawilni Anioły chronią od piekielnych bram, bo przecież nikt nie jest nieomylny A demony wciąż chcą podświadomość przejąć, lecz skończą jak wszyscy inni, skmiń film Cel jest bliski, czuję woń amunicji Idę po broń, bo mam jazdę na łuski, a czasem na whisky Wytrzyj se łezki, nie potrzebuję łaski, bilans walk mam dodatni I będę dalej knock-outował ich (dalej knock-outował ich) Bo mam ten timing, nielegalny tajnik i nienaganny wachlarz technik Patrz, jak zbledli pseudokonkurenci, pytam: „Kto następny? Kto następny?” To dziki instynkt zwierzęcy, nie ma czasu na sentymenty I wierz mi, że gdy broń swą zdobędę, stanę się nieśmiertelny... Ref.


![Oki "REKLAMACJA'47": Era 47 trwa w najlepsze [RECENZJA]](https://i.iplsc.com/000N5PE1013ESQAB-C492.webp)
![Chivas "DWADZIEŚCIASIEDEM.": Te numery to od zawsze była spowiedź [RECENZJA]](https://i.iplsc.com/000LMSHR9K5W8EA9-C429.webp)


