Tekst piosenki
Leciała mucha z Łodzi do Zgierza Po drodze patrzy: strażacka wieża Na wieży strażak zasnął i chrapie W dole, pod wieżą, gapią się gapie Mucha strażaka ugryzła srodze Podskoczył strażak na jednej nodze Spogląda: w dole gapie zebrali się W koło rozejrzał się: o rety, pali się O rety, pali się O rety Pali się Pali się Pożar widoczny tak, jak na dłoni Złapał za sznurek, na alarm dzwoni Z łóżek strażacy szybko zerwali się Pali się, pali się, pali się, pali się Dom cały w ogniu, zaraz zawali się Pali się, wali, dom pali się Straż jest gotowa w ciągu minuty Konia prowadzą - koń nie podkuty Trzeba zawołać szybko kowala Pożar na dobre już się rozpala Prędko, gdzie kowal? To nie zabawka Dawać sikawkę! Gdzie jest sikawka?Z zepsutą pompką niełatwa sprawa Woda do beczki - beczka dziurawa Trudno - to każdej beczce się zdarza Który tam, prędzej, dawać bednarza Zbierać siekiery, haki i liny Pali się w mieście już od godziny Pali się w mieście już od godziny Pali się w mieście Beczkę zatkali drewnianym czopem Jadą, już jadą, pędzą galopem Przez Sienkiewicza, przez Kołłątaja Prosto w aleję Pierwszego Maja Jadą Nawrotem, Rybną, Browarną A na Browarnej od dymu czarno To nie przelewki, to nie zabawki Tryska strumieniem woda z sikawki Biegną strażacy rzucają liny Tymi linami ciągną drabiny Kładą do góry, pną się na mury Tną siekierkami, aż lecą wióry Tną siekierkami, aż lecą wióry Tną siekierkami Dom cały w ogniu, zaraz zawali się Pali się, wali, dom pali się Z całej ulicy ludzie zebrali się Pali się, pali się, pali się Tak pracowali dzielni strażacy Że ich zalewał pot podczas pracy Tak pracowali, że już po chwili Pożar stłumili i ugasili Z ludźmi odbyli krótką rozmowę Wreszcie krzyknęli: odjazd, gotowe

![Festiwal FAMA 2026: piąty dzień. Jurorzy łatwo nie mają [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N8BKOGH59TDG5-C492.webp)




