Tekst piosenki
Biegłem jakby wśród mgły, młodość śniła mi sny, które znikać nie chciały o brzasku Łatwy każdy był szczyt, Gdy wierzyło się w mit Szybkiej sławy pieniędzy oklasków Ziemia rwała spod stóp Z Diabłem brało się ślub Byle krótszą prowadzić chciał drogą W skroniach tętnił puls krwi Aż zmęczyłem się i przystanąłem A wokół nikogo A za mną bezmyślnie podeptane kwiaty Cichy smutek ciepłych odtrąconych rąk Szklanki niedopitej w pośpiechu herbaty Uśmiech roztrzaskany o mój zimny wzrok A za mną zgaszone ciepłe jasne twarze Kilka zbyt pochopnie zatrzaśniętych drzwi Ledwie kątem oka muśnięte pejzaże, W których tyle wierszy niespełnionych śpi Tak się skończył mój trans, a dziś żal mi tych szans Które życie znosiło mi w darze Kiedy głuchot braw Miałem centrum swych spraw Jakby w innym zupełnie wymiarze Teraz uczę się znów czułych gestów i snów Znoszę świeże bukiety do domu I gdzieś w sercu na dnie cień nadziei mam że...może będzie potrzebne to komuś.....



![Piotr Kędzierski poprowadzi program "Hitster" w Polsacie. "Wszyscy się uśmiechają, buzia się wręcz nie zamyka" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N5C6L292LUFLR-C429.webp)


