Tekst piosenki
Wielkooka ciemnowłosa w brązach i żółcieniach wąską rękę położyła na moim ramieniu (jakiś szelest), jakiś szelest, jakiś szelest i już je nie było został tylko przytłumiony zapach jaśminu jakaś furtka jakiś ganek bałagan po gościach jakieś światło rozedrgane przedsmak samotności Wielkooka z ptasią głową w zgaszonej czerwieni odtańczyła krótkie solo na moim ramieniu (jakiś chichot), jakiś chichot, jakiś skowyt i już jej nie było został tylko przytłumiony zapach jaśminu jakiś bilet jakiś powrót szczęście bez radości jakaś wina jakiś dowód przedsmak samotności Wielkooka osowiała w wyblakłej zieleni położyła ptasią głowę na moim ramieniu jakieś ciepło jakieś drżenie Brahms na śniadanie jakieś zdanie: nikt mnie nie chciał z tobą zostanę jakiś zapach jakiś jaśmin szczęście bez radości jakiś dowód jakiś powód znaki samotności...

![Zaczął się Great September 2026. Zdążyłam się zgubić w Łodzi i jepepej [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000NA5YR8IX8CYUE-C492.webp)
![Odpowiedzialność: Kultura jest stale wypierana z miasta przez deweloperkę [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000NA58PFCIGRJC5-C492.webp)


![Festiwal FAMA 2026: piąty dzień. Jurorzy łatwo nie mają [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N8BKOGH59TDG5-C429.webp)
![Festiwal FAMA 2026: trzeci dzień. Do szczęścia nie ma instrukcji [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N86DI7K9NF8VO-C429.webp)