Tekst piosenki
Wielkooka ciemnowłosa w brązach i żółcieniach wąską rękę położyła na moim ramieniu (jakiś szelest), jakiś szelest, jakiś szelest i już je nie było został tylko przytłumiony zapach jaśminu jakaś furtka jakiś ganek bałagan po gościach jakieś światło rozedrgane przedsmak samotności Wielkooka z ptasią głową w zgaszonej czerwieni odtańczyła krótkie solo na moim ramieniu (jakiś chichot), jakiś chichot, jakiś skowyt i już jej nie było został tylko przytłumiony zapach jaśminu jakiś bilet jakiś powrót szczęście bez radości jakaś wina jakiś dowód przedsmak samotności Wielkooka osowiała w wyblakłej zieleni położyła ptasią głowę na moim ramieniu jakieś ciepło jakieś drżenie Brahms na śniadanie jakieś zdanie: nikt mnie nie chciał z tobą zostanę jakiś zapach jakiś jaśmin szczęście bez radości jakiś dowód jakiś powód znaki samotności...

![Sławomir Przybył o festiwalu FAMA: Sztuka jest bardziej humanitarna niż cyfrowa [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000LKZ8BBHHYGB88-C492.webp)
![Martyna Baranowska: "Dla mnie ważniejsza od samego brzmienia jest intencja" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N6UFXDVD6SJ9O-C492.webp)

![N.U. Unruh, Einstürzende Neubauten: "Podpalaliśmy sceny, ale ludzie zaczęli tego od nas oczekiwać" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N6A8ACT4324FR-C429.webp)

