Tekst piosenki
Na słuchawce bit
I rytm w dobrą pogodę
na replayu leci ten Ayon samorodek
siedzę sobie
a na kartce tam coś tworze
palę, nie przejmując się radiowozem
który wyskoczył za roku i już zmierza do mnie
wszystko skitram
nic nie znajda, doskonale to wiem
czworonogi widać dzisiaj tez maja wyjebkę
przejdzie dalej
na obcince lekkie
ja wracam do kitu
na słuchawce bitu
wyjazd mi tu, mi tu
tekst sprawdzam po ciuch
ziomek przejeżdża rowerem
pytam: co tam mistrzu
mówi, wszystko spoko, trzymaj się braciszku
kartka już powoli traci wolne miejsce
ja mam swoje miejsce na ursynowskiej ścieżce
nie ma nigdzie takich świtów
tu najlepiej słucha się na słuchawkach bitów
innym razem z deszczem
pisze coś tam jeszcze
kapie mi na głowę
mokry chodnik depczę
coś układam sobie w bani
leci slalom w mieście
przechodniów omijam
spisze wersy lepsze
na słuchawkach ten sam bit
ale inny
o przez aurę, czarny czwartek, inne są rozkminy
łatwo łapią spiny, kanary, gadziny
złapali bohatery bez biletów dwie Haliny
szybko nie wyjdzie słońce w to szare popołudnie
załatwię sprawy łatwe najpierw
a później te trudne
dziś mało pozytywów w koło, smutny kolor
na słuchawkach ten sam bit
lecz nie tak już wesoło
załatwisz rzeczy szybko, to będzie juz priorytet
by zdążyć przed szczytem, wbijam się w taryfę
dojeżdżam do domu
szukam skoroszytu
biorę kartkę w rękę
pisze,
słucham dalej bitu






![Tyga "Starface": Jeden z najgorszych albumów w historii [RECENZJA]](https://i.iplsc.com/000N76J8Y3H5B4NX-C429.webp)