Tekst piosenki
Bóg mi świadkiem
Chciałbym żyć tu normalnie
Na poważnie, ale bywa nieprzewidywalnie
Sam nie wiem, kiedy odpali zapalnik i walnie
Obudzi demonów armie
Ja przejmą władze, koszmar
Nie mogę znieś jak przeze mnie płaczach Kotku
Ale chyba rzucę prace, w końcu, bo czas tracę
I tak nie pojadę do kurortu
Jak sobie wytłumaczę, jak słyszałem ze gadali - odpuść!
Niosę ogień niech ich spali podmuch
Scena w ogniu, na stu legendarnych ziomków
A moje ciało jak płótno przyjmuje ślady destrukcji
lecz nie boje się o jutro, bo umiem spać bez poduszki
Mam w sobie nomada i ciężko jest mi usiedzieć
Znowu idę, choć wracam zaklęty krąg w jedno miejsce
I gram jak aktor, wciąż robię wrażenie
Że mam rozsądny plan, ale mam tylko Ciebie
Czasem mam ochotę rzucić to i nie wracać
Wziąć Cię za rękę i uciec na koniec świata
I czekam na ten dzień kiedy nie przejdzie karta
Choć wiem, dobrze wiem, ze powinienem zarabiać
Bardzo przepraszam Kotku, etos pisarza
Uchyliłbym ci nieba, ale nie mam złota w sztabach
I wzywa mnie noc, co noc i przeobraża
Ale nie martw się o mnie, niedługo wracam
Czasem nie mam już siły
I na to nie ma leków
Gdyby nie Ty to chyba nie wyszedł bym z zakrętu
Dwudniówki, trzydniówki, paru kolegów
I nie wiem czy kiedykolwiek dopłynąłbym do brzegu
Nawet nie wiem czy chcę
Onar mi mówił Młody
Rap to nie jest zawód, rap to same zawody
Ale idę jak wiem, jestem stały w uczuciach
Zawzięty się skur* - jak to mówią do trzech razy sztuka
Nie chce nauczać, choć słuchają dzieciaki
Więc omijam tematy ? to słowo mogłoby wybaczyć
Tego nie wiesz też, szatan jest ze mną od lat
Najbardziej lojalny, nigdy nie pije sam
Wolałbym nie udawać, zdjąć etykietę
Rzucić to do diabła i nie mówić więcej szefie
Nie zapuszczać korzeni, lecieć jak liść na wietrze
Trzymam to na uwięzi chcę byś czuła się bezpiecznie
Czasem mam ochotę rzucić to i nie wracać
Wziąć Cię za rękę i uciec na koniec świata
I czekam na ten dzień kiedy nie przejdzie karta
Choć wiem, dobrze wiem, ze powinienem zarabiać
Bardzo przepraszam Kotku, etos pisarza
Uchyliłbym ci nieba, ale nie mam złota w sztabach
I wzywa mnie noc, co noc i przeobraża
Ale nie martw się o mnie, niedługo wracam
Tyle razy upadałem albo wracałem na tarczy
ale Kocham Cie i nie wiem, nie wiem czy to wystarczy
jesteśmy jak Yin i yang jak znak równowagi
daj mi trochę czasu przecież wiem o czym marzysz.
Tyle razy upadałem albo wracałem na tarczy
ale Kocham Cie Kocham nie wiem czy to wystarczy
jesteśmy jak Yin i yang jak znak równowagi
daj mi trochę czasu przecież wiem o czym marzysz.
Kocham Cie! Kocham nie wiem czy to wystarczy.
Daj mi trochę czasu przecież wiem.....


![Molesta Ewenement na historycznym koncercie JIMKA. "Tworzymy historię bez dwóch zdań" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000NAIWRNGEMWOQM-C492.webp)

![Fokus i Rahim (Paktofonika) o koncercie "Historia Polskiego Hip-Hopu": Ten eksperyment musiał się udać [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000NADYPUP4EMY16-C429.webp)

