Tekst piosenki
Jo z samiuśkich Tater,
jestem chłopocyna.
Poznołem se dziewce,
o imieniu Maryna.
Długa droga z Tobą miła,
żebyś ino mnie lubiła.
Śliwowice wypijemy,
na wesele jom szykujemy.
Teścia mego już poznołem,
w polu jo mu pomogołem.
Konia pchołem, bimber piłem,
i się łozeniłem.
Długa droga z Tobą miła,
żebyś ino mnie lubiła.
Śliwowice wypijemy,
na wesele jom szykujemy.






