Tekst piosenki
była podobna do śmierci
w smaku słodka
żelazna w dotknięciu
mówiła sława wolniutkie
w półśnie w drapieżnym ziewnięciu
była podobna do głębi przybrzeżnej
w wartkim potoku
miała oczy mułem nabiegłem
miała włosy z wonnego miodu
trzymała mnie związaną za ręce
głowe trzymał przykutą za barki
zgasiła wszystkie myśli półszeptem
jak struchlałem pod czaszką ogarki
i złożyła mi głowę ciężką jak ołowiu złom na kolanie
przysięgając ze nie pójdzie przenigdy
że od kolan już moich nie wstanie
nie ma nas
pustka tam i dach strzaskany
wszystko cośmy kochali pogrzebało zgliszcze
lecz to co wzrasta z prochów znów pokochamy
zawsze zmartwychwstaniemy
nas nie można zniszczeć
tarmosili sie diabeł by zadeptać żagiel
miłość raz rozniecona nigdy nie osłabnie
ponad grobami ona to świeci
jak zorza
po którejkolwiek groby lezą stronie
i ze skłóconych rzeźbi je pożar
i z bratobójczych iskrą tryska broni
kulą mierzoną w serce brata świszcze
późne próżne nadzieje
nas nie można zniszczyć


![Festiwal FAMA 2026: piąty dzień. Jurorzy łatwo nie mają [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N8BKOGH59TDG5-C492.webp)
![Festiwal FAMA 2026: trzeci dzień. Do szczęścia nie ma instrukcji [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N86DI7K9NF8VO-C429.webp)

![Festiwal FAMA 2026: drugi dzień. "Dlaczego pszczelarze nie mogą żyć w pokoju" [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N7WHM09BQTYDV-C429.webp)
