Tekst piosenki
hotel Carlton ona w sukni welurowej
ubrana jak na Met Gale
kusi tłum przenikliwym wzrokiem
powoduje amok dech w piersi zanikł
a najśmieszniejsze jest to że ja przy niej ubieram baggy natan
nie podam jej do ziomka bo nie jestem Xavi
ale gram na instrumentach tu lepiej niż Król Dawid
nie wspieram lewic mordo i nie wspieram prawic
jak palę to palę Cali
jak Planek jestem Marsjanin uh
chcieli crash test dla mnie a ja to magnez
na świeże okoliczności w których zwykle sprzyja papier
dym z komina leci huh ja to nowy Papież
wszystkie plany dokładnie związane na kokardkę mam
gdy krytykują to dlatego że się nie chciało
cały katalog mam opanowany w jednym kciuku
żałuję że zagrałem wtedy ten koncert tanio
nie mogę zgiąć się pod ciężarem żadne seppuku
weź pucuj ja W a nie F mój Tata tu skończył AWF nauczył jak biec
co podnieca nas to fejm fury kasa oraz seks
mi casa es sucasa będę bawił się jak szejk
będę bawił się jak szejk
natan jest milion wart jak Emirates
mów el presidente mi bo tworzę sentyment
na tej pętli znów entliczek pętliczek
wszystkie komórki wypaliłem nadal mam dwie
nie myl mi tu mięciutkiego aksamitu z zamsze
pan Alfred skumał że natan jest pokojowy
nagroda za zamykanie pizd tym którzy nie kumali drogi
odłożyli do skrzyni chcieli żebym poczuł się tutaj jak zepsuta zabawka
a nie wiedzieli biedni natan zmienia wciąż tryby raz kowboj a potem Buzz Astral
dużą stopą jak Sasquatch
czeka mnie tu gorąca owacja
halo NASA natan to jebany kosmonauta
wznieśmy za to toast niech się rozleje szampan
natan wybije się czystym skillem ale sensacja ha
to są zwykłe jajce no jakiś skandal natan zrobił z jajek jajecznicę
teraz patrz samba
kasta wyższa jak w Nowym wspaniałym Świecie
natan z bety w alfę w rok weź to puść dalej w eter
tyle bzdur znowu pleciesz, przyszedłem tu powyjaśniać parę osób włożyć w kieszeń
jestem z kwietnia ale w sercu znowu rozkwitła jesień
piure beret choć nie jestem brainwasherem
spuszczam w sedes ich głupie bzdury dalej mknę przed siebie
nie biorę fety ale dzisiaj to zamiatam każdy kredens
z natury spokojny ale dziś jestem Pepe
jak wysuniesz mi czerwoną no to zrównam Cię z cieniem

![JIMEK / ORKIESTRA / GOŚCIE - HISTORIA POLSKIEGO HIP-HOPU. ROZDZIAŁ III OSTATNI: Ostatnie szlify przed koncertem [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N9IZ976B03ESQ-C492.webp)




