Tekst piosenki
Czasami moim czujnym duchem Wyszukuję pośród marnych twych słów Te ktore mnie najbardziej śmieszą Biorę je do ręki i zgniatam tak jak list Calujac moja obojetnosc uzywasz moich min Do swojej nedznej gry Ktora nazywasz swoim zysiem Sprobuj mojego dnia a sparzysz sie jak cma Dotyka mnie . Probje soba przygniesc Nie rozumie prostych slow Usmiecha sie glupio Goraczkowo mysli o mojej naglej smierci Nie nawidze kiedy zawsze mowisz TAK Nie nawidze twoich mokrych o mnie slow Nie nawidze kiedy ze mnie znasz Nienawidze kiedy probujesz zyc jak ja Kazdy zakatek mojej duszy Probujesz wniknac tam zanuzyc sie do dna Pytasz czy cos mnie jeszcze wzrusza Odpowiadam ci - twoj udawany bol






