Tekst piosenki
Warsaw Local Boy
bym rozjebał, kiedy widzę bez flow na scenie chłopców
to żenada jak ich płyty wychodzące na …
wyrajcowany. w kiblu, brudny cały od koksu
biały ja pies Franek, idź się kur* naprostuj
nie mam siły już na wasze rady
mówię po prostu że zgarnę tu największy kawałek tortu
może kiedyś cię zaproszę na zagranie suportu
Lehu mówił na to punk rock; wiecznie żywy, go pozdrów lepiej!
Warsaw Local Boy
Warsaw Local Boy
Warsaw Local Boy
Warsaw Local Boy
Warsaw Local Boy
Warsaw Local Boy
Warsaw Local Boy
Warsaw Local Boy
Warsaw Local Boy
nie mam siły, no nie mam siły na was kur*a
.. posłuchamy, zobaczymy
szczerze nic nie jara mnie jak … maszyny
modle się tylko o zdrowie dla mojej rodziny
wbiłam na top szybko
wbiłem na top szybko
dacie mi top, top
a po koncercie hotel z dziwką
dla nas to jasne, gdybyś nie grał tego wieczoru w mieście
poszłaby z każdym, kto by tu grał
albo ten każdy już robił ją tu wcześniej
jestem!
Warsaw Local Boy
Warsaw Local Boy
Warsaw Local Boy
Warsaw Local Boy
Warsaw Local Boy
Warsaw Local Boy
Warsaw Local Boy
Warsaw Local Boy
Warsaw Local Boy






![Tyga "Starface": Jeden z najgorszych albumów w historii [RECENZJA]](https://i.iplsc.com/000N76J8Y3H5B4NX-C429.webp)