Tekst piosenki
Słońce i deszcz kontrastują się wzajemnie po mieście się przemieszczam bezimiennie wpieprzony w to bezdennie / przyjmuje życiowe lekcje odpowiadam sam za siebie jak insekty za infekcje wszędzie są kontrasty / ja mieszczę się w tym na styk i znowu po raz nasty spowiadam się przed lustrem panienki z dużym biustem / dziewczynki z zapałkami ja się wożę z buta / a cwaniaczki gablotami ej / widzisz to co ja widzę czy nie? te różnice / popatrz na ulice / kontrasty to epizodów blaski / rap kontra trzy paski polska rzeczywistość / prawdziwość bez maski wszystko to jest proste / jak z dyskoteki sunie w sumie / miasto rodzi kontrast / nigdy opcja constans tak jest / i pewnie się nie zmieni nie jestem jeszcze w niebie lecz już nie dotykam ziemi jadę po tym wszystkim - disco koniec bliski eksterminuje syf / jak Stalin zrobię czystki dla nich dziwek piski a dla mnie satysfakcja prawda / wierność / miłość / nie negacja REF. od zawsze / kontrast / pogarda i poklask zestawienie razem dają szczery życia obraz zobacz sobie to / wtedy gdy latarnie gasną kontrast / ulice / życie / miasto


![Tyga "Starface": Jeden z najgorszych albumów w historii [RECENZJA]](https://i.iplsc.com/000N76J8Y3H5B4NX-C492.webp)

![Eryk Moczko "FAMILY BRAND": Wiele gwiazdek dookoła, ale gwiazda tylko jedna [RECENZJA]](https://i.iplsc.com/000N6HULXTC850JS-C429.webp)
![Eryk Moczko: Nie robię muzyki dla wyświetleń. Robię ją, bo to moja pasja [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N6C5I3YL3MVJ3-C429.webp)
