Tekst piosenki
Wyjmuję z szafy suknie dwie suknie dwie ta pierwsza cekinami lśni i wie co znaczy szyk druga jak popiół szara albo mysz W której mnie chcesz widzieć u drzwi czy spadnie deszcz ciepłych stów czy znowu będziesz na mnie zły bywaj zdrowa powiesz więc sam bądź także zdrów Odrzucam precz suknie dwie suknie nie muszę cekinami lśnić mam swoje wierne łzy i jeszcze czasem coś się we mnie tli taką mnie chcesz widzieć u drzwi w słonce i w deszcz śnieg i mróz więc gdy podstawią Wielki Wóz obejrzymy się by rzec światu bywaj zdrów






