Tekst piosenki
Budzi się nasze mieszkanie Krzesło i tapczan i drzwi za chwilę wspólne śniadanie i pierwsza kłótnia o nic Budzą się nasze kłopoty dokładnie siódma pięć biegniemy razem do okien sprawdzić czy pada deszcz Znowu rozlałeś mleko zaspany łazisz wciąż kiedy coś kupisz dzieciom jaki tam z ciebie mąż Kochana mam już dosyć ciągłych narzekań i łez w robocie tyle roboty jakiej nie twoja rzecz Czasami w sennych marzeniach w pałacu żyję jak lord dziewczyny co chwilę zmieniam pieniędzy pęcznieje stos I wtedy zrywam się z krzykiem przecieram oczy ze snu cieszę się twoim dotykiem i tym co powiesz mi znów Czemu rozlałeś mleko zaspany łazisz wciąż kiedy coś kupisz dzieciom jaki tam z ciebie mąż I tyle będzie wokół wymówek żalów łez na które brak sposobu lecz to już nasza rzecz




![Piotr Kędzierski poprowadzi program "Hitster" w Polsacie. "Wszyscy się uśmiechają, buzia się wręcz nie zamyka" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N5C6L292LUFLR-C429.webp)

