Tekst piosenki
Stłumiony gwar. W hotelu bar.Na skraju miasta w środku zimy.Pijany w sztok trąca mnie w bok:"Maleńka może zatańczymy".Ja pełen szyk. Za łykiem łykze szklanki którą w ręku trzymam.Ale już wiem: przerwany seni zaraz będzie tu zadyma.Więc najpierw mierzę go spojrzeniemktóre w powietrzu wolno płynie.A potem rzucam od niechceniarym przeczytany w magazynie:Jeżeli z seksem masz problemypod wodą przepłyń trzy baseny,lub zorganizuj jakiś przemyt,bo teraz dobry na to czas.I już niedługo się dowiemy,że na twą głowę nie ma ceny,gościu w berecie bez anteny,wzorcu dla naszych szarych mas.


![Męskie Granie we Wrocławiu: dzień drugi. "Jesteście gotowi się z nami spocić, zmęczyć i dobrze bawić?" [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N4I3QFUYBM9FC-C492.webp)



