Tekst piosenki
Wwwwwa.pl/hype
Ten adres to fake
Ale na bank to sprawdzisz
Szukaj tych ludzi wśród wykozaczonych smapli
To kartki bez kalki i kilometry kabli
3 i pół centa nad ziemią na nike
Ja dzieciak co wierzą że sky is the limit
Dotykamy prawdy której tak nienawidzisz
Czujesz na swojej skórze wypadkowa tych styli
Jestem stąd
Gdzie bym nie było, stop
Wtedy i kiedyś
Tede, Diox
Daj niżej DOP
Cały czas jest moc
W sytuacji..
Nie jest łatwiej, spox
Załatwię to
Chociaż nie jest takie łatwe
Zapnę to
Jestem z tą wie,
I na zawsze ziom
On i ja i nasze
Jestem stąd ? czegokolwiek nie powiedzą i gdziekolwiek bym nie był
Jestem stąd ? sztuczne słońce oświetla ludziom sztuczne potrzeby
Jestem stąd ? tu gdzie biznes na ulicy co dzień gra brata biedy
Jestem stąd ? gdzie nie ważne kim jesteś, ważne jest to w co wierzysz
Jednym jest chujowo
Drugim łatwo jest
I ci patrzą, czy tamci zapadną w sen
No bo sęp napisany ma na twarzy chcę
Każdy chce bo tylko tych
Centrum, ludzi tłum
Tyle dusz, tak łatwo się pogubić tu
Wiem, już, tak to mówi lud
Life to nie ?
I zapomniał o nich bóg
Ta gdzie słońce gorące dwa miesiące jest w roku
A pieniądze dla ludzi by szybko iść do przodu
Witam w Polsce ? tu gdzie szybko zyskasz i stracisz
Cicho się maja biedni gdy głośno patrzą bogaci
Nie wiem ile obstawisz, idę w zakład że stracisz
Na jednego cwaniaka tu przypadają dwa cwaniaki
Z Woli, Bemowa, Mokotowa czy Pragi
Ursynowa, Ochoty, to dla tych co są kumaci
Jestem stąd ? czegokolwiek nie powiedzą i gdziekolwiek bym nie był
Jestem stąd ? sztuczne słońce oświetla ludziom sztuczne potrzeby
Jestem stąd ? tu gdzie biznes na ulicy co dzień gra brata biedy
Jestem stąd ? gdzie nie ważne kim jesteś, ważne jest to w co wierzysz






