Tekst piosenki
Nie miał wąsów ani brody ni urody
Nie zażywał też swobody choć był młody
Sznurowane glany spodnie z anilany
Rano katolik wieczorem alkoholik
A ona była pięknie opalona
Być może czyjaś rozpalona żona
Choć bez litości cięły ich komary
Złączyć się do pary wpłynęli w szuwary
Szuwary
Nikt by niczego może i nie zauważył
Że nierealny akt miłości tam się zdarzył
Lecz się niestety tak kochali czule
Że ich nad ranem znalazł rybak w mule
Splecione ciała w miłosnym uścisku Wciągnęły bagna przy miejscowym uzdrowisku
Gdy wzdłuż jeziora chadza portier stary
O tej miłości szepczą mu szuwary
Szuwary
Tytuł utworuSzuwary
Wykonawca
Autor tekstu Andrzej Bieniasz, Maciek Maleńczuk, Olaf Deriglasoff, Artur Hajdasz
Gatunek




![Fontaines D.C. w Łodzi: Arena to już ich naturalne środowisko [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000NHBNJU56DG5EI-C429.webp)
![Sleaford Mods: Moje życie zawsze było "martwe" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000NH7DAOM1BJQ25-C429.webp)
![Puscifer w Warszawie: "Odłóż telefon albo zostań unicestwiony" [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000NGX58RRLPSSO0-C429.webp)