Tekst piosenki
Znów jestem sam, bo nie chce już słuchać żadnej z was.
Ostatni raz oddałem się mam już inny plan.
Nie rób już dram jeśli możesz proszę weź się w garść, chce robić chajs jakiego nie robiłem od lat.
Zapraszam do tańca, nie do poduszki i nie do różańca, rapu stara gwardia 5.7 hemi za 2 lata Maybach. Na łapie Rolex, Cartier na szyji skuter na wodzie. Jedyne co moszesz to patrzeć się na mnie jak zarabiam krocie.
To już nie podziemie, podziemie to przeszłość tak jak moje byłe, choć kochałem wszystkie to pogodziłem się tylko z Mainstreamem. Wchodzę na grubo inwestuje bracie wszystko co mam, bo czego się nie dotknę to za każdym razem rozbijam bank.
Nie chce zazdrości, sztucznych emocji klepania po plecach, stanów depresyjnych gdzie karta przetargowa to dzieciak, juz nie chce uciekać a tym bardziej patrzeć na twoją twarz, właśnie odbieram papiery kupiłem dom, kładam.
Znów jestem sam, bo nie chce już słuchać żadnej z was.
Ostatni raz oddałem się mam już inny plan.
Nie rób już dram jeśli możesz proszę weź się w garść, chce robić chajs jakiego nie robiłem od lat.
Jestem raperem, aktorem, artystą i bóg wie kim jeszcze. Co napiszę to streszcze.
Przerzucę na wokal i wbijam na backstage.
Zapraszam Panowie tu każdy z pasonem, bo każdy jest ojcem. Samotni panowie, co nie wierzą w gwiazdy i miłość do kobiet. Ile można w razie dawać komuś szansę, zamiast być wsparciem cię na parter? Jebane herezje i wymyślanie chorób. Robienie ze mnie kogoś im nie jestem ziomuś. Po co mi to wszystko?
Przecież znam swoją wartość. Miłość do bliskich, szacunek, lojalność. Chciałem mięc rodzinę, to zostali przyjaciele, bo w moim przypadku dbamy o siebie.
Jak miałem depresję, czułem się osaczony.
Codziennie miałem kontrol od ziomków telefony. Ej co tam, Radziula, czy wszystko gra gitara? Podjedziemy za chwilę, to coś się zajara.
Znów jestem sam, bo nie chce już słuchać żadnej z was.
Ostatni raz oddałem się mam już inny plan.
Nie rób już dram jeśli możesz proszę weź się w garść, chce robić chajs jakiego nie robiłem od lat.






