Tekst piosenki
Skąd przychodził ten cień
Nad pergamin snu?
Jak wczesny deszcz
W spragnione usta me.
Powiał silniej wiatr
W martwych okien czerń
On wiedział, że
Ukryłem w dłoniach ból.
Dotknął powiek
Balsamem śniadych rąk
Po imieniu wezwał mnie,
Głosem jasnym jak brzask.
Ten, kto przychodzi jak świt jesienny
Ten, który czeka na krople pamięci
Ten, który milczy - gdy słowa jak ogień
On zawołał przez noc, bym nie zgasnął jak zmierzch.
Dokąd odszedł we mgle,
Ruszył kontur drzew,
Wydrążył trakt
Przez gniewnych sadów toń.
Został ten lniany dzień
Nad nim płowa twarz
Po środku drogi stałem
Wpatrzony w nieba kres.
Dotknął powiek
Balsamem śniadych rąk
Po imieniu wezwał mnie
Głosem jasnym jak brzask


![Jarocin Festiwal 2026. Trzeci dzień: Teraz proszę tańczyć, później może nie być już okazji [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N2PJGE11292IH-C492.webp)
![Stratocastle 2026 BEAT: Muzycy muzykom zgotowali ten los [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N2CEUJQ0VDA9H-C429.webp)
![Wielkopolskie Rytmy Młodych 2026: A nie mówiłam?![RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N2B9UJX6YE5GU-C429.webp)

