Tekst piosenki
Woop Woop
ta dzielnica taka sama
Woop Woop
jointy kreski w kilogramach
Woop Woop
za fantami zapierd*
Woop Woop
nie ma fanów nie zabraniasz
Woop Woop
ta dzielnica taka sama
Woop Woop
jointy kreski w kilogramach
Woop Woop
za fantami zapierd*
Woop Woop
nie ma fanów nie zabraniasz
zobacz jak ucieka czas
przecież jesteś jednym z nas
chodź tu do nas
z nami stań, nie każdemu mówię brat
tu dorosłam, tu od lat
widok z okna taki sam
pobłogosław Boże nam
fama poszła, robię rap
codzienność tutaj zabija wiarę
i musisz upaść tu znaom wwstaniesz
tylko waluta jest pomóc w stanie
tu jej nie szukaj, dobrze zrozumiałeś
brudny pieniądz na ulice
nie, nie podnoś dzieciak
jak ci dają to zabieraj
jak chcą zabrać – to uciekaj
jebana prawda – szukaj ile możesz
tu poznasz diabła
spotkasz go pod drodze
dobra zajawka wypierd* szkołe
i nie ma farta jak tracisz kontrole
na dwóch tu nie dzielą
handel, wałek, przemoc
powiedz ile wart jest ten skur* pieniądz
na dwóch tu nie dzielą
handel, wałek, przemoc
powiedz ile wart jest ten skur* pieniądz
Woop Woop
ta dzielnica taka sama
Woop Woop
jointy kreski w kilogramach
Woop Woop
za fantami zapierd*
Woop Woop
nie ma fanów nie zabraniasz
Woop Woop
ta dzielnica taka sama
Woop Woop
jointy kreski w kilogramach
Woop Woop
za fantami zapierd*
Woop Woop
nie ma fanów nie zabraniasz
ulica uczy, daje nam szanse
wykorzystasz
pewno ze raczej
nawet gdy kur* ścisną kajdanki
nie zdradzę ciebie, mej drugiej matki
my ci oddanie, nie podrabiańcy
jebać yte wasze kurewski reakcje
nie macie głosu, nie macie zasad
ulica wbija tu w was kutasa
my ja znamy od podszewki
bo do dzisiaj w nas jest
tu gdzie nie jeden test
każdy wie kto kim jest
tu gdzie żyjemy
nikt mordeczko nie miał lekko
czasem tu droga przez piekło
było jedyną receptą
nikt tutaj święty nie jest
każdy ma swoje demony
możesz być tutaj jak wilk
bądź też wpaść w jego szpony
dzielnica uczy życia – dla mnie była jak szkołą
bo wiem kim dzisiaj jestem i kogo mam szanować
pieniądz z nieba nie zleci
raczej z dobrego fanta
w płuco poszło jzu z pół bańki
jego życie – taka prawda
dostałeś szansę by się odbić
w końcu okna tutaj brak
po swojemu – zawsze, fakt!
nie po trupach, własny ślad
po swojemu – zawsze, fakt!
nie po trupach, własny ślad
Woop Woop
ta dzielnica taka sama
Woop Woop
jointy kreski w kilogramach
Woop Woop
za fantami zapierd*
Woop Woop
nie ma fanów nie zabraniasz
Woop Woop
ta dzielnica taka sama
Woop Woop
jointy kreski w kilogramach
Woop Woop
za fantami zapierd*
Woop Woop
nie ma fanów nie zabraniasz
ulica uczy, daje nam szanse
wykorzystasz
pewno ze raczej
nawet gdy kur* ścisną kajdanki
nie zdradzę ciebie, mej drugiej matki
my ci oddanie, nie podrabiańcy
jebać yte wasze kurewski reakcje
nie macie głosu, nie macie zasad
ulica wbija tu w was kutasa
my ja znamy od podszewki
bo do dzisiaj w nas jest
tu gdzie nie jeden test
każdy wie kto kim jest
tu gdzie żyjemy
nikt mordeczko nie miał lekko
czasem tu droga przez piekło
było jedyną receptą
nikt tutaj święty nie jest
każdy ma swoje demony
możesz być tutaj jak wilk
bądź też wpaść w jego szpony

![Eryk Moczko "FAMILY BRAND": Wiele gwiazdek dookoła, ale gwiazda tylko jedna [RECENZJA]](https://i.iplsc.com/000N6HULXTC850JS-C492.webp)
![Eryk Moczko: Nie robię muzyki dla wyświetleń. Robię ją, bo to moja pasja [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N6C5I3YL3MVJ3-C492.webp)

![Oki "REKLAMACJA'47": Era 47 trwa w najlepsze [RECENZJA]](https://i.iplsc.com/000N5PE1013ESQAB-C429.webp)
![Chivas "DWADZIEŚCIASIEDEM.": Te numery to od zawsze była spowiedź [RECENZJA]](https://i.iplsc.com/000LMSHR9K5W8EA9-C429.webp)
