Tekst piosenki
Nie mam powodów żeby zmienić cudze potrzeby
Wiem jak tą drogę przebyć sam
/4x
Może dogadasz się na jaka sumę
Ja nie poniemaju jedno ucho nie rozumiem
W tym pojebanym kraju odbierają ci szacunek
Kto na nielegalnym haju za to psie mnie skuje
Nie szacuje szans nawet, znam sprawę
Liczbę dzienną, akta i tą starą babę
Z dala od szmaty, ślepy i kulawy trzymaj mnie
Nie odpuszczaj jak ten miejski stres
Niue słuchaj jak nic nie słyszysz
A kiedy trzeba to najlepiej odstawa Staff
Jakie życie takie mamy długopisy
Wiec nie zmusicie mnie do niczego, nie jestem niewolnikiem zła
Jeden strzał, jeden moment
Mówię ci: połam karty sim i nie zostawimy po sobie nic
Nie twój biznes co nam z tego gówna przyjdzie
Lepiej dal nas im dłużej będziecie o tym myśleć
Nie mam powodów żeby zmienić cudze potrzeby
Wiem jak tą drogę przebyć sam
/4x
Każdy dzień jest jak, kto by w to uwierzył
Miejskie bagno wciąga na dno
I to nawet nie wiesz kiedy
Próbujesz przebić głową mur to salut
Zostanie po nas gruz na butach nosze kurz
W kieszeni mam twój ogień w głowie czarny kosmos
Spadam swobodnie w dół spokojnie możesz zamknąć okno
Spokojnie ziomboi nie takie upadki mam na koncie
Mam spadochron
I tylko tak czuje prawdziwa wolność
Leży padlina ślina cieknie
Mordę wóda wygina
To jakieś dziwne miejsce
Prawie zapominam że 7 jest na szczęście
Ale zostaw ten kapelusz nie zdejmuj go nie chcę
Mój dom jak serce to jedyne pewne miejsce
Na syfa nie zejdę jak następny w kolejce
Nie ważne nie grozi Jednak przechodzi pojęcie
Co się w głowie może rodzić na zakręcie
Ta, ta
Nie mam powodów żeby zmienić cudze potrzeby
Wiem jak tą drogę przebyć sam
/4x

![JIMEK / ORKIESTRA / GOŚCIE - HISTORIA POLSKIEGO HIP-HOPU. ROZDZIAŁ III OSTATNI: Ostatnie szlify przed koncertem [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N9IZ976B03ESQ-C492.webp)




