Tekst piosenki
Bohater na ośle przejeżdża miasto
patrząc w wypalone oczodoły okien
zadowolony z siebie żre pęto kiełbasy
rozdzielając kuksańce i razy
schodzi z kłapouchego rumaka sam
usłużnie podbiega do niego burmistrz
całując w chamską kosmatą dłoń
zaprasza do pokoju starszych córek
kartką z Koheleta przypala niedopałek
dym wznosi się z niejasną wróżbą
osioł wierzga niecierpliwie kopytem
oczy mieszczan śledzą pilnie horyzont
zza rogu ulicy wypada posłaniec
niosąc biały sztandar twierdzy
za nim dwóch strzelców mierząc do niego z AK47
bohater łaskawie pozwala go dobić
krótkimi uderzeniami spiłowanej kolby
ale życie trzyma się zmęczonej ufnej jakże głupiej głowy
kiedy wreszcie wsiada na osła rośnie za nim szmer
dobry prawdziwie dobry pan
krótkim ruchem dłoni powstrzymał wyrok
wyblakłe oczy burmistrza ciemnieją
pięść zaciska się z gniewem
w kieszeni na maleńkim zdjęciu
najmłodszej córki Marii




![Artur Rojek o OFF Festivalu: Nadal się tym ekscytuję [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N2Z4M1OF34B9E-C429.webp)
![Marek Pędziwiatr (Błoto): "Chcemy siać swoją własną propagandę" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N2L307VTGSO29-C429.webp)
![WROSound 2026 - dzień drugi. "Możemy poskakać, jakbyśmy byli pięciolatkami?" [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N2E7A2PEWD4GX-C429.webp)