Tekst piosenki
Kiedy wreszcie już naprawdę przyjdzie całkiem wydorośleć
praca dziecko żona pensja mąż rodzina praca dom
może jeszcze w nas zostanie kropla deszczu kropla złota
to co błyszczy nam na nosie znaczy drogę i oświetla
szlak cienisty i cierpliwy naszym niepokornym snom
Kiedy wreszcie bezpowrotnie coś w pośpiechu pogubimy
praca dziecko żona pensja mąż rodzina proza dom
może jeszcze w nas zostanie to co dreszczem przenajszczerszym
budzi w nocy po omacku każe własnej szukać wiary
chronić w palcach ziarnko prawdy wbrew politykierskim grom
Kiedy wreszcie i bez reszty się z miłości wyleczymy
praca dziecko żona pensja mąż poezja proza dom
może na dnie pozostanie szloch zakrzepły grudka słona
dumna jak non omnis moriar co pomoże nam pokonać
gdy zabraknie sił w ramionach rzeki życia Cichy Don

![Sławomir Przybył o festiwalu FAMA: Sztuka jest bardziej humanitarna niż cyfrowa [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000LKZ8BBHHYGB88-C492.webp)
![Martyna Baranowska: "Dla mnie ważniejsza od samego brzmienia jest intencja" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N6UFXDVD6SJ9O-C492.webp)

![N.U. Unruh, Einstürzende Neubauten: "Podpalaliśmy sceny, ale ludzie zaczęli tego od nas oczekiwać" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N6A8ACT4324FR-C429.webp)

