Tekst piosenki
Ach jak bardzo chciałbym powrócićdo garnuszka z pękniętym uszkiemjabłka z drzewa zerwanego na szczęścieznów kraciastą przytulić poduszkę I na wiosnę pojeździć roweremkiedy śnieg już stopnieje z chodnikówi na rzekę okręcik z papieruby jak ja mógł popłynąć do Nikąd Od sąsiadów pożyczyć porzeczeknawet palec skaleczyć na gwoździuczasem z Maćkiem pogadać od rzeczyczasem cichy odwiedzić kościół Kamieniami strącać w parku kasztanyz plasteliny ulepić zwierzętamałe zoo z zielonymi małpkamigdzieś na strychu przez dziadka zamknięte Dostać klapsa tak żebym pamiętałże w tym życiu nie zawsze jest fajniei opłatek i prezent na świętai figurki w zapałczanej stajni Ach jak bardzo chciałbym powrócićdo garnuszka z tym uszkiem szczerbatymkiedy szczęście nie było radościąwypłacaną przez Boga na raty

![Ben Bekele: "Chcieliśmy uzyskać trans i stan hipnotycznego trwania" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N4AA9DODT1N6X-C492.webp)




