Tekst piosenki
ja świętym nie jestem
i wzorem być nie chce
nie zmieniam ekipy co roku
obiecał też coś komuś nie będę
płakał całe noce w domu
bo naprędce robię nowe rzeczy, ziomuś
bu buch!
Producenci ze man maja sojusz
Nie będę oceniał jakiejś bandy gnojów
Niech też nie ocenia mnie żadne …
Robię tu swoje, nie patrząc za siebie
Pod wozem, na wozie, jakoś się jedzie
A ty z kosci na osci
Jak zaczynałem – rap pokazywał wartości
Teraz popatrz tam na tych śmiesznych gości
No kurwa mać, az mnie bierze na mdłości
Dzieciaki krzyczą ze sa z mafii
Ale nie ma ekipy na żadnej parafii
Bardzo chcą żeby dawać blask
A ta farba na licie i
Ulica to nie tylko kryminał
Długie włosy, nie od razu dziewczyna
Stoisz w miejscu, to ci mija życie
Pozdrówki dla dobrych, na nowej płycie
Tytuł utworuHipokryci (ft. Kacper, Lipa)
Wykonawca
Autor tekstuRufuz ft. Kacper, Lipa
Gatunek


![Tyga "Starface": Jeden z najgorszych albumów w historii [RECENZJA]](https://i.iplsc.com/000N76J8Y3H5B4NX-C492.webp)

![Eryk Moczko "FAMILY BRAND": Wiele gwiazdek dookoła, ale gwiazda tylko jedna [RECENZJA]](https://i.iplsc.com/000N6HULXTC850JS-C429.webp)
![Eryk Moczko: Nie robię muzyki dla wyświetleń. Robię ją, bo to moja pasja [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N6C5I3YL3MVJ3-C429.webp)
