Tekst piosenki
Podpieram jedną ze ścian
Sekundnik krąży po tarczy, a ty
Jak bomglaszony, zabawka sprzed lat
Wpadasz w wir, tańczysz sam.
Ledwie cię widzę przez tył
Słyszę jak krzyczysz, jak śmiejesz się w głos
Tarzasz się w zwojach serpentyn, konfetti
A mi trochę wstyd.
Dźwigam cię znów przez noc
Czarną i welwetową
Asfalt miękki jak świeży wosk
Odciskam w nim każdy krok
Dźwigam cię znów do domu
Ciężko mi, stutonowo
Asfalt miękki jak świeży wosk
Odciskam w nim każdy krok
Jak stańczyk cyrkowy klaun
Na przemian ptaszka fikołek i gag
Ciężka powieka opada jak wieko
Już czas ruszyć w noc
Idę po ciebie przez tył
Byle nie zastał nas tu siny świt
Wskazówka biegnie do mety północy
Już czas, trzeba iść.

![Zaczął się Great September 2026. Zdążyłam się zgubić w Łodzi i jepepej [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000NA5YR8IX8CYUE-C492.webp)
![Odpowiedzialność: Kultura jest stale wypierana z miasta przez deweloperkę [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000NA58PFCIGRJC5-C492.webp)


![Festiwal FAMA 2026: piąty dzień. Jurorzy łatwo nie mają [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N8BKOGH59TDG5-C429.webp)
![Festiwal FAMA 2026: trzeci dzień. Do szczęścia nie ma instrukcji [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N86DI7K9NF8VO-C429.webp)