Tekst piosenki
1, 2, 3, 4, 5, 6, w to nie wierzę
Rap jest dla mnie taki prosty, mylę go z liczeniem
Goście mówią: W sumie nie wiem, niech się wiedzie!
Spoko, jebem na to, wrócę też ze starym brzmieniem
Rap, Ja, szach- mat, magia, połączenie
Buja mnie to jak na scenie jak najczęściej
Tłusto, bit zamiata powierzchnie
Jak najlepsze na podeście
To nie dla tych którzy czają się przed wejściem
Jak masz do mnie problem wsiądź na tandem z nieszczęściem
Ty Co jeszcze póki jesteście tylko w twarz
Odcieli mi neta to mineta jaką znasz
Wybaczcie mi letarg, ale ten hasz zabija
Jak pierd* strzał, nie wiem gdzie idziemy, jesteśmy , co robimy
Widzę wokół siebie najlepsze surw*
Tłusto!
Bit zamiata powierzchnie
Spoko, jebem na to, wrócę też ze starym brzmieniem
Ten hasz zabija
Ten hasz zabija
Widzę wokół siebie najlepsze surw*
/2x
Znowu taki schemat, nie inaczej
Dobrej pracy nie ma ale czego płaczesz
Idę na akcje, do zobaczenia w klubie
Dawaj małolacie pomyśl, widzę chyba umiesz
Jedyne co łączy te więśniarę z Figura
To to ze robi siarę swoją naturą
Leci za hasj, trzymasz szczęście oburącz
Tylko tu na diecie białkowej chudną
Brudny klub, kibel wyjebało znów
Jakaś laska narobiła wstydu od dwóch piguł
I tak to wygląda w Polsce, a przynajmniej tu
U nas gdzie na melanż rzadko mas się parę stów
Diilu szuka jeden, a chodzą we dwóch
To nie człowiek, to ukryty chu* wiesz już
Nie bierz mnie za figurę, nie jestem królem
Jak prawiczek nie znasz tu takich posunięć
Tłusto!
Bit zamiata powierzchnie
Spoko, jebem na to, wrócę też ze starym brzmieniem
Ten hasz zabija
Ten hasz zabija
Widzę wokół siebie najlepsze surw*
/2x






