Tekst piosenki
Spotkałem znów kolegów swych, co lubią dawać w gaz,po piwku tylko miało być, bo rano trzeba wstać.Wypiłem jedno, drugie lecz złapałem na nie smak,do domu jeszcze zdążę, więc poszedłem z nimi chlać.O Mary, Mary nie złość się, tak bardzo kocham Cię!Mężczyzna czasem musi wyjść z kumplami napić się.O Mary, Mary nie bądź zła, daleko mam do dna!Wypije jeszcze kilka piw, a Ty się połóż spać.Łobuzie jeden nie mam sił już słuchać Twoich kłamstw,ja czekam, a Ty szlajasz się, to nie jest pierwszy raz.Ciekawe co Ty robisz tam na pewno zdradzasz mnie!Dlaczego mój kolejny dzień bez Ciebie kończy się?O Jerry, Jerry powiedz mi, co z Tobą zrobić mam?Tak bardzo przecież kocham Cię, a Ty znów idziesz w tan.O Jerry, Jerry dosyć już, niełatwo z Tobą żyć!Mówiła mama dobry chłop powinien w domu pić.O Mary, Mary nie złość się, tak bardzo kocham Cię!Mężczyzna czasem musi wyjść z kumplami napić się.O Mary, Mary nie bądź zła, daleko mam do dna!Wypije jeszcze kilka piw, a Ty się połóż spać.Piliśmy razem całą noc, przepiłem cały hajs,nikt nie powiedział w porę stop, choć każdy już się chwiał.Aż przytuliłem z bani stół i urwał mi się film.dobrzy koledzy głową w dół, odnieśli mnie pod drzwi.O Mary, Mary nie złość się, tak bardzo kocham Cię!Mężczyzna czasem musi wyjść z kumplami napić się.O Mary, Mary nie bądź zła, daleko mam do dna!Wypije jeszcze kilka piw, a Ty się połóż spać.O Jerry, Jerry powiedz mi, co z Tobą zrobić mam?Tak bardzo przecież kocham Cię, a Ty znów idziesz w tan.O Jerry, Jerry dosyć już, niełatwo z Tobą żyć!Mówiła mama dobry chłop powinien w domu pić.






