Tekst piosenki
Znów wieżowce wyrastają tu i liżą watę z chmur,jak wiór suche gardło pali a ja mam tego dość,w radiu nadają złość,na pół dzielę każde słowo,a z satelity widza mnie jak robię sobie jeść, a na dole miasto skwar i ruch,sucha kąpiel, do której nie chce wejść. Ref:To ja, wesoły miejski bar To ja, krzywych chodników czar To ja, noszony w reklamówkach czas To ja, zgaszonych papierosów las Całe szczęście w mojej lodowce lód,roztapia czasem bród, a sznur kapiącymi t-shirtami gnie się, płacz wycierać musze znów,ten kurz wdziera się do ust, kolejnej coli łyk rozpuszcza we mnie moje dni,biorę głębszy oddech i wychodzę znów,poszukać ciebie wśród tych głów.

![Marek Pędziwiatr (Błoto): "Chcemy siać swoją własną propagandę" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N2L307VTGSO29-C492.webp)
![WROSound 2026 - dzień drugi. "Możemy poskakać, jakbyśmy byli pięciolatkami?" [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N2E7A2PEWD4GX-C492.webp)

![WROSound 2026 - dzień pierwszy. "Ta noc będzie dla nas i dla was nieprzespana, bo jesteśmy we Wrocławiu" [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N2CHEPSW63YJU-C429.webp)

![AGNT o swoim występie na OFF Festivalu: "To będzie dla mnie legit check" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N1ORC84U0E1XN-C429.webp)